Zawody 2024

Zawody motorowodne 2024

W ostatni weekend września w Rogoźnie po raz 15 odbyły się zawody motorowodne. Tym razem Motorowodne Mistrzostwa Europy w królewskiej klasie F-500 oraz III Eliminacja Motorowodnych Mistrzostw Polski. Park maszyn zaczął tętnić życiem już w piątek 27 września. Na sobotę i niedzielę 28 i 29 września zaplanowano mistrzowskie biegi w Formule 500 oraz treningi i biegi główne pozostałych klas. Nad zawodami czuwał zespół sędziów Polskiego Związku Motorowodnego i Narciarstwa Wodnego na czele z sędzią głównym Maciejem Różańskim, a nad poprawnym przebiegiem Mistrzostw Europy Komisarz UIM z Włoch Andreo Poma. Komitet organizacyjny w składzie: Renata Jałoszyńska-Biskupska, Natalia Pietrowiak, Zbigniew Chudzicki oraz Beata Ignasiak zadbał o każdy szczegół organizacji tego weekendu. Emocjonująca walka na wodzie, jaką mogliśmy oglądać na Jeziorze Rogoźno, była doskonałą okazją, by zobaczyć w akcji czołowych polskich zawodników i gości z zagranicy, którzy powalczyli w kilku ciekawych i bardzo zróżnicowanych klasach. Jubileuszowe zawody, po raz pierwszy w całości, zabezpieczał WOPR Rogoźno, który debiutował w tej roli. Do Mistrzostw Europy zgłosiło się 12 zawodników z Niemiec, Czech, Węgier, Włoch, Słowacji, Bułgarii, Estonii, Serbii oraz Polski. Nasz kraj reprezentowali Marcin Zieliński, zaliczany do faworytów mistrzostw i Cezary Strumnik. W sobotę warunki zawodów dyktowała pogoda, silny wiatr zmusił organizatorów do odwołania porannych biegów. Sędziowie dopiero po południu zezwolili na rozegranie treningu z pomiarem czasu. I tu najszybszy był Zieliński. Prawdziwe ściganie, w znacznie lepszych warunkach, rozpoczęło się w niedzielę rano. Od początku ton rywalizacji nadawali Marcin Zieliński i Słowak Marian Jung. Po trzech biegach dwa zwycięstwa i jedno drugie miejsce miał na koncie Jung, a Zieliński zanotował jedną wygraną i dwukrotnie przypływał za motorowodniakiem ze Słowacji. Kibice zacierali ręce przed decydującym czwartym biegiem. Tuż po starcie bolid Polaka odmówił posłuszeństwa… Marian Jung pewnie wygrał i tym samym przypieczętował złoty medal. Punkty zgormadzone przez reprezentanta Polski w trzech biegach zagwarantowały mu srebro. Na podium do tego duetu dołączył Estończyk Erko Abrams. W tej klasie odbył się również kolejny wyścig memoriałowy. Laureatem Memoriału im. Bolesława Niklewskiego został Słowak Marian Jung, który dołączył do pozostałych zwycięzców obok Waldemara Marszałka, Olivera Franke, Henryka Synorackiego, Marka Peeby czy Włocha Mattia Calzolari. W formule 125 pierwsze miejsce w Rogoźnie wywalczył Sebastian Kęciński, drugi był Henryk Synoracki, a na trzecim miejscu na podium stanął Michał Kausa. Rywalizację na pontonach w klasie P-750 zdominowali bracia Brillowscy z Niemiec, Andreas i  Dennis, tuż za nimi reprezentujący Klub WKS Zegrze Marcin Mucha i Maciej Wojewódzki, miejsce trzecie zajęła para Krzysztof Gockowski i Jacek Kołpaczyński ze Szczecina. W klasie OSY-400 pamiątkowe statuetki zdobyli Jeremi Jóźwiak, René Schultz oraz Bartosz Rochowiak. Najlepsi w klasie GT-30 byli: Oliver Šíra, Marcin Kociucki i Jacek Kołpaczyński. Motorowodne widowisko zakończył w sobotę koncert Tomasza Górkiewicza, a przez cały weekend czynna była wystawa fotografii autorstwa Tomasza Myszkowskiego. Oficjalne otwarcie zawodów poprzedził przemarsz zawodników, organizatorów, gości, służb i kibiców na czele z orkiestrą dętą i mażoretkami. Na jubileuszowe otwarcie 15 zawodów motorowodnych do Rogoźna przybyli między innymi Poseł na Sejm RP Henryk Szopiński oraz Wicewojewoda Wielkopolski Jarosław Maciejewski, rodziny rogozińskich motorowodniaków oraz samorządowcy z Wągrowca, Obornik i Rogoźna. Dwa dni zmagań minęły bardzo szybko, nie zabrakło wielu emocji, widowiskowych wyścigów i zaciętych rywalizacji. W niedzielę podczas zakończenia zawodów wręczono pamiątkowe statuetki i medale. W swoim podziękowaniu burmistrz Łukasz Zaranek podkreślił, jak ważnym wydarzeniem są zawody w Rogoźnie, podziękował zawodnikom, kibicom i organizatorom.. Prezes PZMiNW Franciszek Haber zaakcentował wysoką sportową klasę i pasję zawodników oraz wyraził dumę dla ich osiągnięć. Pochwalił także organizację zawodów, a to dla naszego małego miasteczka ogromne wyróżnienie. Zawody zakończył symboliczny gest przekazania flagi startowej przy słowach piosenki zespołu Queen – „We Are The Champions”.